Treści refleksyjne dla trzeźwiejących alkoholików
Bez względu na to w jakim miejscu swojej drogi do trzeźwości jesteśmy, jedno jest pewne - nie wystarczy przestać pić. Powrót do zdrowia to nie jest pojedyńcze zdarzenie, to długotrwały proces. Bez zdrowienia i rozwoju osobistego łatwo jest powrócić do picia.
Ważne jest więc umacnianie się w dążeniu do trzeźwości.
Od długiego czasu jestem odbiorcą ''Subskrypcji u Jarasa''. Za posrednictwem tej strony
dzielę się niektórymi jej odcinkami, z osobami, które na jej ślad jeszcze nie natrafiły.
Mam wielką nadzieję, że okaże się pomocna, szczególnie dla osób, którym
trudno jest trzeźwieć i rozwijać się w warunkach emigracji.
Nie bój się próbować
We wszystkim, co robimy, dokładajmy najwyższych starań. Życie składa się z
serii pojedynczych, najczęściej drobnych wysiłków, które mogą być
zwieńczone powodzeniem i satysfakcją. Warto robić wszystko, co w naszej
mocy, nawet jeśli wymaga to czasu i energii. W naszym przypadku może to
oznaczać różnicę pomiędzy trzeźwym, spokojnym życiem a życiem pełnym
niepokoju i zamętu.
Często lęk przed niepowodzeniem powstrzymuje nas od próby wykorzystania
wszystkich możliwości - jakbyśmy z góry zakładali, że nie może nam się
powieść; to swego rodzaju wymówka: "Nawet nie było co próbować".
A przecież im bardziej się przykładamy, tym bardziej zbliżamy się do ideału;
im więcej w coś wkładamy serca, tym więcej mamy do zaofiarowania. Nam
samym zaś przynosi to satysfakcję i przedsmak powodzenia.
Czy robię wszystko, co w mojej mocy?
Panie, naucz mnie dzisiaj dawać z siebie wszystko, na co mnie stać.
=========================================================
=========================================================
coś ode mnie:
Kiedyś robiłem wszystko co w mojej mocy by nie robić nic. Ileż to mnie
kosztowało energii... W końcu dotarłem do takiego miejsca, w którym już
nic mi się nie należało. Ileż energii kosztowało mnie opuszczenie tego miejsca...
Gdybym miał jakiś akumulator, w którym gromadziłbym tą całą energię,
miałbym jej zapas do końca swoich dni i jeszcze by pewnie ktoś mógł skorzystać.
Wyciągnąłem więc prosty wniosek i zacząłem poszukiwać swojej właściwej
roli w swoim własnym życiu. Nie bałem się błędów, bo one pomogły mi
redukować pole działania. Dziś jest to zaledwie kilka obszarów, w których
się sprawdzam i kilka nowych tematów "poszukiwań". Nie zajmuję się
wszystkim, a jedynie swoim, co pozwala mi nie męczyć się, mimo, że czasem
udaje mi się dać z siebie więcej mocy, niż się spodziewałem posiadać.
bo skoro to można to można...
jaras jarty@wp.pl
Posted by tenjaras- http://tentydzien.wordpress.com/