Treści refleksyjne dla trzeźwiejących alkoholików
Bez względu na to w jakim miejscu swojej drogi do trzeźwości jesteśmy, jedno jest pewne - nie wystarczy przestać pić. Powrót do zdrowia to nie jest pojedyńcze zdarzenie, to długotrwały proces. Bez zdrowienia i rozwoju osobistego łatwo jest powrócić do picia.
Ważne jest więc umacnianie się w dążeniu do trzeźwości.
Od długiego czasu jestem odbiorcą ''Subskrypcji u Jarasa''. Za posrednictwem tej strony
dzielę się niektórymi jej odcinkami, z osobami, które na jej ślad jeszcze nie natrafiły.
Mam wielką nadzieję, że okaże się pomocna, szczególnie dla osób, którym
trudno jest trzeźwieć i rozwijać się w warunkach emigracji.
Miej otwary umysł
Tematem refleksji jest:
Miej otwarty umysł
Kiedy trafiliśmy do Wspólnoty, wielu z nas myślało sobie: "Ależ ci ludzie
są ograniczeni! Jeśli podłączę się do tej gromady, cóż będę miał za
przyjaciół?" Był to podszept zakłamanego umysłu - no bo tak naprawdę, to w
której wspólnocie spotyka się ludzi tylu różnych ras, zawodów i wyznań, o
tak rozmaitym pochodzeniu społecznym, o takiej rozpiętości wieku i zainteresowań?
Przed wstąpieniem do Wspólnoty większość z nas była dużo bardziej
ograniczona w swoich społecznych i towarzyskich kontaktach. Pozbywszy się
uprzedzeń, odkrywszy we Wspólnocie ludzi naprawdę światłych i oryginalnych umysłach.
Czy mam otwarty umysł i wyzbyłem się uprzedzeń?
Panie, dopomóż mi być uczciwym wobec siebie samego, abym uprzytomnił
sobie, iż trafiłem do Wspólnoty wyłącznie dlatego, że potrzebowałem pomocy.
==========================================================
==========================================================
coś ode mnie:
Na początku, kiedy trafiłem do Wspólnoty, czułem się tak sponiewierany, że
nie widziałem w tym nic złego. Byłem w takim stanie, że gdyby mi
podpowiadano, że codziennie rano mam krążyć wokół wybranego drzewa i ryć w
nim jakieś tajemne znaki, robiłbym to. Na szczęście trafiłem wtedy na
rozsądnych ludzi.
Nie obyło się bez poczucia, że teraz to będę skazany na jakichś dziwnych
ludzi i cała radość życia jest mi odebrana. Pławiłem się w użalaniu nad
sobą, jaki to ja teraz będę ograniczony. Pech jednak zechciał, że musiałem
wyzbyć się takiego myślenia, ponieważ zauważyłem, że tym ludziom niczego
nie brakuje i nic ich nie ogranicza. To picie alkoholu powoduje
ograniczenia, nawet w najmniejszych ilościach. Ponieważ alkohol powoduje
zmianę w postawie i wywołuje takie stany umysłu, które nie pozwalają
poruszać się bez lęków i w spokoju ducha. Zawsze wtedy coś trzeba
usprawiedliwiać.
Przebywanie z trzeźwymi ludźmi pokazało mi zupełnie inny świat niż do tej
pory rozumiałem. Nauczyłem się od nich w nim żyć i jestem szczęśliwy,
chociaż wcale tak nie musiało być.
Bo skoro to można to można...
Z pozdrowieniami
jaras jarty@wp.pl
Posted by tenjaras- http://tentydzien.wordpress.com/