DZISIAJ JEST...


...Skończ z problemem, szukaj rozwiązań..

INFORMACJE


Grupa AA "Emigranci"


W każdą niedzielę o godzinie 19:00 w Kościele St.Augustine's przy Washington Street w Cork odbywa się mityng polskiej grupy AA ''Emigranci''
Kontakt:
Piotr 0879460046
Beata 0857640946


Centrum Konsultacyjne dla Uzależnionych i Ich Rodzin w Dublinie


Zapewnia profesjonalną pomoc i wsparcie dla osób uzależnionych,
współuzależnionych oraz z rodzin dysfunkcyjnych z barierą językową,
Coolmine House
19 Lord Edward Street,
Dublin 2, Ireland
tel: 0860 861 018
E-mail: cku.info@gmail.com
Fila w Cork

17 George's Quay, Cork
tel:0872646431


Arbour House


Profesjonalne Centrum leczenia nadużyć alkoholu i narkotyków oferuje usługi dla osób z problemem uzależnień.
Terapia prowadzona jest w języku angielskim, bezpłatnie w ramach usług świadczonych przez HSE Tel: 021 496 8933


Punkt SOS dla osób z problemem uzależnienia


Punkt działa w biurze Centrum Together-Razem
17 George's Quay,Cork
w każdą środę
w godzinach:
od 5.00 PM do 7.00 PM

Rejestracja telefoniczna:

Tel. 089 4137628 do godz. 20.00 od poniedzialku do piatku



RANKING  TERAPII  UZALEŻNIEŃ

Nieważne, jak i dlaczego się tu znalazłeś - ważne, że tutaj jesteś...

Witamy na stronie Trzeźwi Emigranci

Strona, na której mamy przyjemność Was gościć powstała w ramach projektu Centrum Wsparcia i Integracji Together-Razem dla Społeczności Polskiej w Cork. Stworzona została z potrzeby niesienia pomocy osobom uwikłanym w chorobę alkoholowa, które z różnych przyczyn znalazły się z dala od swojego kraju, przyjaciół i bliskich. Z upływem czasu i w miarę możliwości serwis będzie się rozrastał. Mamy nadzieję, że każdy z Was znajdzie tu coś ciekawego i pomocnego dla siebie.



UWAGA! NIE PRZEGAP!

Uroczyste otwarcie Pierwszego w Irlandii, polskiego Klubu Abstynenta ''Pomost"




"Kiedy spotkasz uratowanego alkoholika, masz przed sobą bohatera.
Czyha w nim bowiem uśpiony wróg śmiertelny.
On zaś trwa obciążony swą słabością i kontynuuje mozolną swą droge poprzez świat, w którym panuje kult picia. Wśród otoczenia, które go nie rozumie.
W społeczeństwie, które sądzi, że ma prawo z żałosną nienawiścią spoglądać na niego z góry, jako na człowieka pośledniejszego gatunku, ponieważ ośmiela się płynąć pod prąd alkoholowej rzeki.
Kiedy spotkasz takiego człowieka, wiedz, że jest to człowiek
"w bardzo dobrym gatunku"!


F. Bodelschwingh




''Jeżeli jesteś chory i zmęczony, byciem chorym i zmęczonym''


Przemierzamy uliczki centrum Cork w poszukiwaniu cichego miejsca, w którym moglibyśmy spokojnie porozmawiać. Marek zatrzymuje się obok przycupniętego na ziemi mężczyzny. Wita się z nim. Rozmawia płynnie w języku angielskim. Do niczego go nie zmusza, nie nakłania. Po prostu zamienia z nim kilka słów i odchodząc zostawia ulotkę.
Bywalcy ulic znają Marka dobrze, niektórzy nierzadko dzielili z nim koc. Zapewne też nie raz już tę samą ulotkę zmiętą wsunęli do kieszeni. Jeśli jednak nie tym razem, to może następnym, kiedy bedą ''chorzy i zmęczeni byciem chorym i zmęczonym '' dostrzegą w tym zmiętym kawałku papieru szansę na ratunek dla siebie. Tak jak Marek..


Pierwszy raz sięgnął po narkotyki i alkohol gdy miał 18 lat. Od tamtej pory wszystko czego spróbował wprawiało go w zachwyt i zakochanie. Tak było na początku. Potem narkotyki i alkohol stały się jego sposobem na życie. A póżniej na przetrwanie..
W domu rodzinnym Marka nie było alkoholu. Gościła w nim miłość, zrozumienie, wzajemna pomoc, czyli wszystko to co zdaniem Marka składa się na odpowiednie wychowanie.

  • Czytaj całość

  • Powyżej Marek



    ''Dwadzieścia Jeden Tygodni''



    Śni mi sie, że się budzę, bo słyszę telefon.
    Śni mi się pewność, że dzwoni umarły.
    Śni mi się, że wyciagam rękę po słuchawkę.
    Tylko ze ta słuchawka nie taka jak była,
    stała się ciężka, jakby do czegoś przywarła,
    w coś wrosła,coś oplotła korzeniami.
    Musiałabym ją wyrwać razem z całą Ziemią.
    śni mi się mocowanie moje nadaremne.
    Śni mi się cisza,bo zamilknął dzwonek.
    Śni mi się, że zasypiam i budzę się znowu.

    W. Szymborska



    Zdarza się w naszym życiu, że spotykamy ludzi którzy, często nieświadomie, emanują właściwą im energią. To ludzie, którzy nie wiedzieć czemu wywołują na naszych twarzach uśmiech. Czujemy przypływ energii i mamy ochotę się śmiać. Tak właśnie odbieram Rytisa ilekroć go spotykam i trudno uwierzyć , że człowiek ten musiał przejść przez piekło własnego nałogu by zapragnął żyć..


    Twarz Rytisa chwilami się zmienia i przybiera poważny wyraz, zwłaszcza wtedy, gdy próbuje mnie przekonać, że był naprawdę złym człowiekiem.
    Pochodzi z rodziny polsko- litewskiej. Swoje dzieciństwo i dom rodzinny na Litwie dobrze wspomina. Pierwszego kontaktu z alkoholem doświadczył kiedy miał 13 lat. Potem już potoczyło się tak jak to często bywa. .

    Przynależność do grupy rówieśniczej, która umożliwia formowanie własnej tożsamości, jest dla nastolatka bardzo ważna. Ważna również była dla Rytisa


  • Czytaj całość


  • Rytis S Teresko




    Wolontariusz Roku


    240 wolontariuszy z bogatym doświadczeniem z różnych instytucji pozarządowych z całej Irlandii głownie narodowści irlandzkiej i ona jedna - wolontariuszka z polonijnej organizacji z Cork. Zgłoszenie jej do konkursu było podziękowaniem za prace na rzecz tych wykluczonych i nagrodą za 11 lat trzeźwości od czasu narodzin jako nowa osoba. Wolontariusze Centrum Razem twierdzą, iż wiedzieli ,że taka osoba musi zostać doceniona.


    Kasia Walkowska bo o niej mowa jest skromną osobą i pracuje w Centrum Wsparcia i Integracji ''Together-Razem'' prawie od samego początku. Zaangażowana głównie w działalność związaną z pomocą uzależnionym. Każdego roku począwszy od 2008 roku organizuje Ogólnoirlandzki Zlot Trzeźwościowy dla Polaków w Irlandii. Przyjeżdzają wtedy do Cork trzeźwi alkoholicy z całej wyspy by wzbogacić swoją wiedzę, nabrać dalszej motywacji czy zwyczajnie pobyć Razem.

  • Czytaj całość


  • Kasia Walkowska

    Fot. Jude Dunne



    Nie oddalaj się od zdrowienia!




    Pod takim hasłem spotkali się w Cork uczestnicy trzeciego już, Ogólnoirlandzkiego Zlotu Trzeźwościowego,organizowanego przez Centrum Wsparcia I Integracji ''Together-Razem''

    Podobnie jak w latach poprzednich,uczestnicy Zlotu zjechali się z różnych stron Irlandii, między innymi z Dublina, Galway, Limerick. Odległość nie była dla nikogo przeszkodą.

    Zlot po raz kolejny okazał się wspaniałą okazją do tego, by odrywając się od problemów dnia codziennego zadbać o swój rozwój osobisty, a przede wszystkim pobyć ze soba w życzliwej atmosferze, podzielic doswiadczeniem oraz radościami i smutkami , bo przecież w zdrowieniu z choroby alkoholowej niezwykle ważna jest obecność drugiego człowieka.

  • Czytaj całość





  • Lekcja Pokory


    Przywitał mnie przyjemny zapach kawy, ciasta i pomarańczy.
    W małej sali na pięknie przystrojonym stole, z widoczną starannością poukładane leżą słodycze a pomarańcze ułożone w czwórkach rozweselają stół jeszcze bardziej i nadają mu świąteczny wymiar.
    Kilku mężczyzn wita mnie bardzo serdecznie. Wszyscy odświętnie ubrani..
    Jeszcze nie za bardzo rozumiem co to za święto. Ze skrępowaniem zaczynam podejrzewac, że nie uprzedzona trafiłam w czyjąś uroczystośc.
    Moja zmieszana z niepewnością ciekawośc zostaje rozwiana, gdy po oficjalnym powitaniu otrzymuje prezent - ślicznego, struganego z drewna kotka i kartkę z dedykacjami. Niebywałą starannośc w przygotowaniu i serce w podarunku tym widzę.
    Mam ścisnięte gardło..
    Moje zaskoczenie jest jeszcze większe gdy dociera do mnie, że to moja wizyta, moja obecnośc jest świętem dla członków grupy wsparcia ,,Szansa'' przy Bydgoskim Centrum Pomocy dla Bezdomnych Mężczyzn.




  • Czytaj całość




  • To nie był zwyczajny Zlot! Czyli narodziny DymTeam



    Chłopcy z DymTeam wzięli udział w Maratonie w Dublinie, który odbył się 25 Października br. Dla Andrzeja i Piotra to był pierwszy prawdziwy maraton. Tomek, który miał już za sobą długie dystanse nie odstępował chłopaków. Razem przebiegli maraton od początku do końca. Tym razem biegli wyłącznie dla siebie. To był ważny sprawdzian, nie tylko możliwości fizycznych. W drużynie niezbędne jest zaufanie i wsparcie i to było niezwykłe doświadczenie.




    -To jest radość z pokonywania własnych słabości - podsumowuje Tomasz - takie nasze własne, małe Kilimandżaro.

  • Czytaj całość




  • Samotność w tłumie

    Podejmując decyzję o emigracji zostawiamy w ojczystym kraju to co dla nas najważniejsze: przyjaciół, rodzinę i wszystko to, co budowaliśmy przez lata.
    Emigracja jest zaliczana do najbardziej stresujących sytuacji w życiu człowieka.
    Strach przed nieznanym, stres związany z poszukiwaniem pracy, bariera językowa, a także problemy z adaptacją w nowym otoczeniu i ogrom innych, trudnych sytuacji powoduje, że doświadczamy wielu negatywnych uczuć.

    Takiej właśnie samotności w tłumie po raz pierwszy doświadczyłam kilka lat temu, gdy podjęłam decyzję o wyjeździe do Irlandii. Przeniosłam się w obce miejsce, daleko od domu i przyjaciół, którzy wspierali mnie w mojej chorobie, dając poczucie bezpieczeństwa i okazując zrozumienie. Znalazłam się w świecie pokus niebezpiecznych dla alkoholika, mając ze sobą jedynie kilkuletnią abstynencję, wiedzę zdobytą na mojej drodze do trzeźwości, własne doświadczenia i zeszyt z zapiskami, który przypominał mi o życiu do którego za nic w świecie nie chciałabym wrócić.
    To był bardzo trudny dla mnie okres. Miałam tylko moją trzeźwość i moje dzieci, a one miały tylko mnie. Każda myśl o tym, że mogłabym je zawieść i stracić wszystko to co dla mnie najważniejsze na świecie powodowała, że paraliżował mnie strach.
    Mnożące się problemy związane z życiem codziennym, pracą, utrzymaniem domu i środowiskiem w którym żyłam powodowały, że czułam jak opadam z sił.
    Nie zapominałam jednak kim jestem i jak bardzo muszę swoją trzeźwość pielęgnować by się nie zagubić. W trudnych momentach, chwilach zwątpienia pomagałam sobie, słuchając internetowych audycji radiowych, zaglądałam na fora abstynenckie i pisałam listy do przyjaciół. Mimo wszystko czułam się bardzo samotna, a cała moja zdobyta wiedza podpowiadała mi, że trzeba czegoś więcej, by się nie potknąć.
    Potrzeba drugiego człowieka.

    Dzięki Centrum Integracji Together-Razem poczułam się bezpieczniej, a moja samotność z każdym dniem dokucza mi coraz mniej. Za pośrednictwem Together trafiłam po raz pierwszy na myting AA w Cork i spotkałam drugiego człowieka. Moje życie zaczeło się zmieniać, a ja znalazłam swoje miejsce tu - na emigracji, wśród coraz większej liczby bliskich mi osób.

    Tego właśnie wszystkim Wam życzę.

    Katarzyna